Przykro mi ze tak zaczynam rozmowe, ale oddaje kal. Nie chce byc niekulturalny czy cos ale czy zdajecie sobie w ogole sprawe ile czlowiek przecietny taki jak ja pracujacy a nie jakis diablo schiofrenik na rencie spedza na sedesie?? No wlasnie. Dlugo, wedlug mnie powinny byc takie elektryczne siedzenia w prqcy ze jak siedzisz za dlugo to JEB i cie pod sam sufit qypierdala (przepraszam za jezyk ale 8 piwek wjechalo hehe) jakie sa wasze odczucia w tej *materii*?
Lubie oddawac kał, najlepszy taki gruby i zwarty wrecz suchy że nie trzeba sie po nim podcierać