Smacznego. Ja przed chwilą zjadłem kopytka (oczywiście sam je robiłem, a nie jakieś guwno-produkt z marketu) + sos pieczarkowo-śmietanowy, który wyszedł mi wybitnie smaczny.
Wpierdoliłem dwie solidne miski tego specjału i powoli już mi się oczy zamykają, a jest dopiero 16... a boję się "5 minutowych" drzemek.