Za kilka godzin przylatuje do mnie mój najznakomitszy ziomeczek, którego ostatnio widziałem trzy lata temu na jego włoskim slubie, zanim los wysłał go za ocean- do Meksyku. Gość nadający dokładnie na takich samych falach jak ja, więc najbliższe dni będą epickie

Jak tam u was, koledzy- macie jakichś ziomeczków na myśl o których przychodzą wam tylko dobre skojarzenia?
Im człowiek starszy, tym grono przyjaciół coraz mniejsze, jednak dobrze jest mieć w życiu ludzi, którzy się nie zmienili
This post was edited by Pozdrawiam on Jan 12 2026 12:55am