Nie wiem tak troche dziwnie xd
Bez przesady.
Zgodnie z takim rozumowaniem, państwo powinno wyburzyć wszystko w promieniu 100km, mieszkańców okolicznych wiosek, miast - wysiedlić, a do epicentrum tego miejsca,
o niewątpliwie przecież ważnej oraz zarazem mrocznej historii, i to dla historii całego przecież świata - zakazać zbliżania się pod groźbą eksterminacji, no chyba, że jest się właścicielem boskich pejsów.
Reasumując:
Mieszkają tam ludzie? Mieszkają.
Chcą jeździć rowerami? Zapewne chcą, skoro takie centrum rowerowe sobie istnieje.
Zresztą innych sklepów, typu; biedronka, żabka czy jakichś innych działalności, też chciałbyś zakaz? Ludzie chcą żyć, to dajmy im żyć.
No chyba, że rzeczywiście chciano by tam otworzyć burdel, centrum narodowo-socjalistyczne lub inne banderowskie ścierwo dla banderowskich podludzi, to fakt - trochę byłoby to "dziwne".
