Birds aren’t real (ptaki nie są prawdziwe)
W 2017 niejaki Peter McIndoe powołał do życia ruch Birds Aren’t Real, którego głównym założeniem było głoszenie „prawdy” o tym, że ptaki to w rzeczywistości rządowe drony. Inicjatywa ta z założenia miała być prześmiewcza wobec wszelkich idei spiskowych, jednakże z czasem hasło „ptaki nie są prawdziwe” zaczęło żyć własnym życiem i obecnie funkcjonuje jako jedna z teorii spiskowych. Co to za koncepcja? W latach 50. i 60. XX wieku amerykańskie władze i służby miały uśmiercić miliony ptaków i podmienić je na drony śledzące ludzi. Sprzeciwiać się temu miał John F. Kennedy, przez co – zdaniem głosicieli – został zamordowany.
Zastanawialiście się kiedyś, czemu ptaki siadają na liniach wysokiego napięcia? To oczywiste – robią to, aby naładować baterie. A skoro o bateriach mowa, to warto wspomnieć o obostrzeniach pandemicznych związanych z COVID-19. Według tej teorii zostały one wprowadzone tylko po to, żeby móc wymienić „zużyte” ptaki. Zamknięci w domach ludzie mieli się nie zorientować, że ptactwo na pewien okres zniknęło.
Skoro ptaki to drony, to dlaczego widujemy (najczęściej na samochodach) ich odchody? Odpowiedź jest prosta! To nie odchody, tylko nadajniki, dzięki którym służby mogą jeszcze dokładniej śledzić obywateli.