Poznałem kiedyś pewnego starego kryminalistę-włamywacza, który miał ksywkę "Pająk".
W latach młodzieńczych, jego specjalnością było włamywanie się mieszkań, które były na 4-5 piętrach w blokach. Stąd ta ksywka. :)
Też znałem pająka, ale to był żul i kiedyś całą ulicę zablokował, bo chodził jak pająk na rękach i nogach plecami do asfaltu.