Dwa lata temu, podczas wakacji w Hiszpanii, w wyniku dostania w mordę z fali, zgubiłem okulary w morzu śródziemnym, jednak w wyniku ogromnego farta- następnego dnia, podczas spaceru po plaży znalazła je moja żona. Jestem niemal pewien, że pisałem o tym a forum.
Jak się jednak okazało- nie jest to pełna historia, bo w sierpniu zeszłego roku, podczas pobytu w rodzinnych stronach zgubiłem je ponownie- tym razem w pobliskim jeziorze, w wyniku bycia kopniętym w mordę przez moją córkę podczas zabawy w wodzie. Pomimo usilnych starań- nie udało mi się ich znaleźć, więc pogodziłem się z porażką i wyrobiłem nowe okulary.
Okazało się jednak, że opatrzność miała wobec mnie inne plany, bo właśnie na facebookowej grupie z moich rodzinnych stron ktoś zamieścił post informujący o znalezieniu moich okularów, które przez dziesięć i pół miesiąca pływały w jeziorze

