Pracowałem tam przez 4.5 roku.
Poznałem kilkunastu rodowitych warszawiaków i rzyliardy słoików. Poznałem osobników dobrych jak i złych.
I było to w czasach, gdy cheeseburger kosztował 2 złote, więc za te 8-10 złotych spokojnie można było się nażreć guwno-żarciem po gastrofazie.
This post was edited by rurzowiak on Jun 6 2025 07:40am