W sumie poprawka, upiłem się, ale nie do nieprzytomności, jeszcze się na nogach trzymałem, ale już było grubo. Tylko raz w tym roku, po miesiącu nie picia po prostu musiałem się najebać. Tak, mam problem z alkoholem, piję małe ilości przynajmniej raz w tygodniu i nie potrafię się powstrzymać. To już jest alkoholizm.