Myślisz że nie będą znali położenia min?
On nie myśli.
Żołnierze raczej nie będą biegać po terenach zaminowanych. Powinni strzec żeby żadne barachło nie przebiegło przez te tereny.
Będziesz miał polane i na niej ułożone miny w losowych odstępach. I na tą polanę będą Ci wchodzić imigranci i w niej siedzieć. Strażnicy będą tam siedzieć razem koło imigrantów, nie będą mogli podejść bo teren zaminowany?
A co jak Putin da im jakiś nie wiem, wykrywacz min? Albo cokolwiek co im pomoże te miny jakoś zdetonować zdalnie.
Płotu wtedy defacto nie będziesz miał przy granicy bo kto go będzie naprawiał skoro nasi nie będą mogli podejść do płotu bo zaminowane.
Zdajesz sobie sprawę, że w takiej strefie blisko granicy, gdzie nikt nie chodzi, będzie w opór grzybów, całymi wiadrami będziesz tam zbierał, cywile będą tam włazić po te grzyby.
Będą się starać omijać pola minowe, ale w końcu pójdą za daleko, nie zauważą jakiegoś znaku, albo znak się przewróci z czasem i będą wypadki.
Mówicie że USA to poważne państwo, ale tam też nie stosują min na granicach. Między Koreami są wysypane miny, ale one służą wprost do obrony przeciw desantowi wojskowemu a nie przeciwko imigrantom.