Akurat takimi co sie kapia w rzece tez gardze mocno. Nigdy bym takiej osoby nie zaprosil do domu ani wspomogl gotowka.
Kąpanie w rzece, to jeszcze nie jest najgorszy poziom pod-człowieczy.
Całkiem niedawno, jak stałem w biedronce w kolejce, to stał przede mną pan menel od którego na tyle mocno jebało, że musiałem się cofnąć na tył kolejki by się nie porzygać. ;/
A, że mam strasznie czułe powonienie, to i przeżyłem to bardzo mocno. Taka sytuacja.