I nie i tak, tzn, jak wytrzeźwieję, obudzę się i nie umrę przy tytm, to wydam opinię na tę jakże ciekawą i kontrowersyjną zarazem, opinię (!) i teorię.
Ostatnio odświeżyłem sobie serial "the slajders" (krogulce wpierdalały tam oczy podbitych skuyrwysynów) i w sumie mam na temat mnóstwo inspiracji, przemysleń i dywagacji.