Stary kot postanowił nauczyć młodego ruchać.
Mówi mu:
- Patrz na mnie i rób to co ja!
Idą po dachu i nagle stary kot się poślizgnął, zsunął się i wisi na skraju dachu trzymając się łapami krawędzi. Młody, tak jak mu kazał stary, zrobił to samo i wiszą tak obaj.
Po paru minutach stary kot mówi:
- Ja już nie wytrzymam! Spuszczam się!
A młody kot na to:
- A ja se jeszcze trochę porucham.