Powiem tak, prawie wszystko jest w rękach nas, Polaków.
Rosjanie udupili sporo sprzętu, ludzi i gospodarki w Ukrainie.
Połowa ich potencjału poszła się walić. To jest dla nas super wiadomość.
Niestety gorsza wiadomość jest taka, że druga połowa to nadal jest sporo, i niestety jako Polacy musimy utrzymywać silne wojsko, żeby nie przyszło ruskim do głowy zaatakować nasz kraj.
A silne wojsko to niestety spore podatki.
NATO owszem pomaga, natomiast nie załatwi za nas całej roboty i jeśli teraz przysknerzymy jako Polacy no to NATO też przysknerzy na pomocy dla nas. trzeba być realistami, można powiedzieć że obecność w NATO mniej więcej podwaja naszą siłe obronną, ale 2 razy zero to nadal zero.