Quote (Rave_PL @ 22 Sep 2014 17:41)
True Romance.
Kawał dobrego, amerykańskiego gówna w stylu lat 90. Dawno nic mnie tak nie zaciekawiło. Niby prosty film, a jednak.
Myslalem, ze juz go widziales

jak dla mnie filmik swietny, widac w nim reke tarantino (walken+hopper <3), zyciowka brada pitta, i generalnie fabula jak Dzikosc serca w wersji Quentina. Wszystko to jes super ALE autentycznie jedna twarz mi znaczaco psuje odbior filmu. Nie tylko mi zreszta, wielu znajomych rowniez uwaza, ze ryj Christiana Slatera nie powinien sie znalezc w tym filmie. No tak mi kurewsko nie pasuje jego japa, ze nie jestem w stanie przebolec tego jak drobnej wady i film traci na tym przynajmniej jedno "oczko"
This post was edited by myr00n on Sep 22 2014 11:22am