macie jakieś sprawdzone metody na sprawne przenoszenie karaczanów z pojemnika do pojemnika? chciałem wyczyścić im pojemnik, więc przeniosłem wytłoczkę i suchara do innego pojemnika (prawie wszystkie były do nich przyklejone, więc szybko poszło), spuściłem w kibelku ooteki i resztę syfu. teraz chce je przenieść z powrotem, tyle, że bez suchara i wytłoczki, bo mają nową, jednak jest to strasznie czasochłonne i nie chce mi się z nimi użerać ponad godzinę jak ostatni razem (a wtedy było ich trochę mniej). może potraktuje je sprężonym powietrzem?
no i jeszcze druga sprawa, niektóre na czułkach mają jakiś biały nalot (wygląda jak biały proszek) i sporo krótsze czułki (wygląda to jakby to coś jadło ich czułki). może to być przez chlebek, który się transformował w suchara? na kromce nic nie widać.. no i czy bawić się w jakąś kwarantanne i rozdzielić te bez nalotu z tymi co go posiadają?
e: może to być też przez kawałki schabowego, które wyjebałem po 2 dniach, ale tak szybko by je to oblazło?
This post was edited by Misiek132 on Oct 30 2011 05:42am