zapoznałem się z Need for speedem , matko tak przewidywalnego filmu nie miałem jeszcze okazji oglądać. Po 15 minutach każdy człowiek który ma IQ większe od temperatury pokojowej jest w stanie przewidzieć całą fabułę i zakończenie filmu... Bardzo odradzam tym którzy szukają świeżości i wielowątkowej fabuły. Do tego trzeba dorzucić opór chujową gre aktorską wszystkich aktorów a w szczególności Dominica Coopera (agent chyba czytał z kartki na planie filmowym bez kitu) Nic w tym filmie nie jest wstanie zaskoczyć. Nie mam pojęcia komu mógłbym polecić ten film , na myśl przychodzą mi tylko dzieciaki które walą niemca po kasku jak widzą Mustanga/bugatti/agere. W mojej ocenie jak i pewnie w waszej podobnie 1/10.
e/ Cyt. ,,Fabuła słaba a wybór Aarona który wygląda jakby miał leczone wodogłowie na głównego bohatera jest nie do przejścia."
Mam nadzieję , że komuś przyda się moja opinia a teraz liczę na ciekawą propozycję na wspólny film z najsexowniejszą królewną , pogoda ssie więc odpuszczam ambitne kino i liczę na lekkie i przyjemne propozycje (americam pie odpada do kurwy nędzy przynajmniej dziś.) Chciałem Sex taśmę obejrzeć , ale nie ma jeszcze kopii która by nie męczyła oczu ^^.
Także ruszyć dupę i podrzucić na biegu jakiś tytuł. :blush:

w momencie jak ta blądi ogladala mustanga powiedzialem ze mlody zgnie bo jest za wesoly