Quote (Mentalista @ May 12 2014 01:54am)
Oglądałem dzisiaj z Panną "wielkie nadzieje"
Kurwa nie umieliśmy wytrzymać do końca, ten film to jedno wielkie pierdolone nieporozumienie... Już dawno nie widziałem czegoś tak chujowego. 1/10 srsly
potwierdzam, film rozpierdolony na bezsensowny wątek biedaka artysty skrzywdzonego przez los zakochanego w cipie z nie swojej ligi a obok tyle fajnych wątków: starej kurwy niszczącej gówniarę swoim popierdoleniem, wątek deniro który mimo bandyckiego rzycia chce zrobić coś dla gnoja który kiedyś mu pomógł, nawet od biedy można by było rozbudować historię najseksowniejszej księżniczki która średnio mi się podoba (partroł czy jak jej tam) już ciekawszy byłby film o dającej dupy siostrze aby utrzymać dzieciaka w nieświadomości
obejrzałem tylko dlatego że tori amos którą lubię nagrała nutę dla tego filmu