Quote (Over_You @ May 11 2014 07:56pm)
W takim razie musisz również stwierdzić, że Matrix to też gówno.
Dodatkowo nie sądze, żeby można było postawić znak równości między Incepcją i eXistenZ (w mojej opinii ten drugi jest slaby). Pierwszy film wiąże się z ingerencją w ludzkie sny i zaszczepaniu pewnych rzeczy w umysłach ludzi, a drugi opowiada jakby nie patrzec o grze. Zaraz dojdziemy do wnisoku, ze i eXistenZ to gowno bo przeciez byl Tron.
Chodzi o zerżnięcie pomysłu i zakończeniu całego filmu w określony sposób (widz nie wie czy to rzeczywistość czy gra/sen) i tak jak w eXistenz trzymało się to jeszcze kupy tak w Incepcji sami aktorzy sprawiali wrażenie jakby nie do końca rozumieli o co chodzi w scenariuszu, co krok wywiązują się dialogi na silę tłumaczące o co tak właściwie chodzi i co oni robią.
Co do Matrixa to jest równie dużo zwolenników jak i przeciwników, wybił się głównie tym, że ponownie zwrócił uwagę Hollywood w nowoczesny sposób na efekt slow-mo, miał dosyć nowoczesny marketing, który wielu osobom się nie podobał (niedokończona fabuła filmu, wiele rzeczy wyjaśnia się dopiero po zagraniu w grę).
Sama trylogia nie była jakimś arcydziełem, ale mocne 8/10 za innowacyjność, muzykę i efekty specjalne.