Detachment z 2011 - 9/10, naprawde meeega mocny film, mega wzruszający (3x

) , z delikatnym podszyciem filozoficznym - niby kolejna historia o nauczycielu trudnej mlodziezy w podrzednej szkole, ale temat
ukazany niebanalnie i z polotem. Miiistrzowska gra aktorska, zarowno samego Brodiego (kurwa w koncu odbil sie od dna po serii chujowych filmow) ale też całego drugiego planu (ta scena gdy jego ojciec Brodiego w hospicjum ma przebłyski świadomości i zaczyna przepraszać... ,albo dialog Jamesa Caana, belfra z piekła rodem, z tym przygłupim pyskatym uczniem;DDD po prostu perełki!)
Do tego to co w takich filmach, które skupiają się na emocjach jest drugą najważniejszą rzeczą - czyli genialna praca kamery połączona z piękną muzyką tworzą dzieło audiowizualnie niemal artystyczne.
Kurwa mam w odtwarzaczu wlaczony repeating i jak film sie skonczyl - ogladalem do samego konca napisow bo tak zajebiscie mnie powiodła muzyka... i kurwa jak zaczal sie od nowa to nie moglem przestac patrzec i mialem ochote go obejrzec jesszcze raz...
Tak estetyczny był to obraz!;O nie obejrzec = grzech. W filmie dosłownie utonąłem ogladajac go na 12 calowym ekranie netbooka... w kinie albo na dobrym kinie domowym musi po prostu miażdżyć ;OOO
P.s. dla bezmozgich, bezuczuciowych gimbow-graczy komputerowyc i mało ambitnych fanów przygłupiego nakurwu marvel style ten film bedzie stratą czasu. To rozrywka dla jednostek wyższych.
Ej w ogole nie wiem jak to sie stalo, ale dopiero niedawno obejrzalem Skazanych na Shawshank ;O dobry, nie ma co, ale to była bajeczka i to wsszechobecne och acb ze najlepszy film ever... naciągane;) 8-/10