Quote (Nothus @ Nov 10 2015 05:37pm)
ale o chuj ci chodzi? Zajebiście to rozegrał wg mnie. Ten "szczyt" dotyczący imigrantów jest gówno warty bo i tak nie zmieni to już nic ani nikogo. Niemcy i wszystkie kraje, które tak ochoczo przyjmowały ciapate pizdy, teraz żałują i blokują granicę. Polska trzyma się z krajami nam najbliższymi i to nam wystarczy.
Pokazać europejskim pizdom, że mamy w dupie ich "narzucane" kwoty i jednocześnie nie dopuścić do tego, żeby kopaczowa kurwa pojechała tam i jeszcze coś spierdoliła.
A ja kolego widzę to trochę inaczej. Tenże rezydent Polski, który obecnie pełni rzekome obowiązki prezydenta RP jest bardziej ministrantem aniżeli jakimkolwiek politykiem. Dla mnie jest to żenujące, że tak sobie odbijają piłeczkę Kopacz - Dóda. Dla niego jest to wygodne, bo jakby Kopacz pojechała i coś tam się udzieliła to potem jakby PiS pizdę darł na cały regulator że to jej wina!!1
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/spor-prezydenta-i-szefowej-rzadu-wokol-szczytu-ue-duda-to-ewa-kopacz-powinna-tam/lfnhkp"To Ewa Kopacz powinna jechać na szczyt UE. Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało, że istnieje możliwość przerwania pierwszego posiedzenia Sejmu, żeby jej to umożliwić" - powiedział Andrzej Dóda
Czy ten ĘDRU nie mówił jeszcze kilka tygodni temu, że EWA KOPACZ NIE POWINNA PODEJMOWAĆ ŻADNYCH DECYZJI, BO ODCHODZI ? Gdzie tu kurwa jest konsekwencja?
Rzygać mi się chcę jak widzę tego lalusia, który jest obecny na każdej pierdolonej mszy świętej w każdym zakątku Polski, heroiczny łowca hostii. Modlitwy, kurwa, za ojczyznę - jakby to miało Polsce pomóc.
Pomijam już tę wypowiedź:
- Dopiero w czwartek po południu na naszą prośbę MSZ przysłał informacje o szczycie i jego agendę. Szkoda, że wcześniej nie dostarczono nam tego dokumentu, skoro MSZ go miało - podkreślił Duda. - Szkoda, że tak realizowana jest zasada współdziałania w polityce zagranicznej.
Zapierdalać i planować wszelkie klękanie przed przenajświentrzym hrystusem to miał czas? Zaplanować wyjazd do Watykanu też się udało bez problemu? Na ONZ pojechał i pierdolił swoje dyrdymały, ale spotkanie na Malcie jakoś uszło jego uwadze.
Z mojej perspektywy, gdybym był prezydentem RP i chciał rzeczywiście pokazać "europejskim pizdom" co o tym myślę, to udałbym się na to spotkanie i powiedział wszystko to co Wy tutaj szczekacie i jak się wielce oburzacie na tych imigrantów. Do tego trzeba mieć jaja, ale lepiej wrócić z Watykanu i dalej klęczeć i modlić się o ojczyznę, jakby to kurwa wszechmogący BUK miał Polsce przynieść dobrobyt i zbawienie.
NIC O NAS, BEZ NAS.

BORZE DOPOMURZ.