Galia. Okolice roku zerowego. Zmęczony Gal wraca późno wieczorem z polowania do swojej maleńkiej wioski. Wchodzi do chaty, a tam rzymski sołdat posuwa jego żonę. Gal drze ryja:
- Na Teutatesa, co wy robicie?!
Rzymianin, nie przerywając, odpowiada:
- Francuzów.