Trolujesz czy tak bardzo się nie znasz? Jest sens. Żadne szkody jak na używane auto. A na zderzaku to raczej nie korozja...
Znalazłem sobie pare dni temu E46 2002 320d sedan, masa pieniędzy włożona w auto, kolor średni, za to cena fajna, bezwypadek, poduszka nigdy nie strzelona, w komputerze zero błędów poza spaloną świecą żarową.
Troche ruda zaczyna się do podłogi dobierać, ale jak na E46 to nie jest źle, zrobić to i powinno jeździć pare lat bez większego wkładu. Miało być jako drugi samochód.
Oglądałem wszystkie papiery i gwarancje turbo zregenerowanego kilka miesięcy temu, 5 minut później to samo turbo się rozleciało.
Niedawno oglądałem A4, 2 dni później mieliśmy pisać umowe to się rozrząd zerwał w międzyczasie (widziałem potem jak wciągali je na lawete).
Chyba jakiś pechowy jestem
