Quote (Janusz_Tracz @ Feb 25 2015 11:11am)
dobrze marian prawi
http://www.youtube.com/watch?v=fWmbNgLqjPQ
Marian zawsze dobrze prawi. Tutaj mam jednak małą uwagę. Polscy rolnicy nie mogą tylko nastawić się na sprzedaż do miasta (według teorii Kowalskiego wystarczy, że UE zniesie ograniczenia, rolnik zacznie produkować co chce i potem sprzeda to do miasta, chociaż taka opcja pomoże, ale nie naprawi sytuacji - za maly rynek zbytu). Polskim rolnikom brakuje marki i dobrego taniego produktu oraz sprzedają swoje produkty pośrednikom, handlarzĄ, którym nabijają kabze. Produkują rzeczy, bardzo dobrej jakość, ale niestety i cena jest wysoka (mięso) przez co nie mogą sprzedać albo sprzedają po kosztach lub tracą (do tego Rosja nałożyła embargo), dlatego kwiczą i protestują. Sawicki nazwał ich frajerami bo tak postępują. Błąd Sawickiego, że użył takiego słowa, choć to idealnie oddaje to co robią. Brak wśród nich porozumienia, co zrobić w obecnej sytuacji i gdzie szukać rynku zbytu? Najlepiej iść pod sejm i tam płakać. Ok niech płacza, ale niech dadza jakieś normalne rozwojowe postulaty, a nie tylko jak te ptaki z nemo daj daj daj daj daj dajdaj daj. Powinni wymyślić jakiś solidny plan rozwoju polskiej wsi ( sami bo oni w tym siedza to wiedza co i jak). Tak dziala kazda normalna firma, planuje i potem wdraża swoje plany. A u nich brak planu. Skoro maja mieso i nie wiedza co z tym zrobic to moze niech pomysla o jakiejs marce z konserwami dla wojska? Tata mi opowiadal ze kiedys konserwa wojskowa to byl niesamowity rarytas bo bylo tam prawdziwe mieso, mieciutkie i cacy. A teraz jak sobie ostatnio kupil z sentymentu to wyjebal i pies nawet nie chcial jesc. Niech odbuduja taka marke. Zrobia kampanie pr, reklame i inne akcje to sprzedadza to innym krajom dla wojska. Takie widze rozwiazanie w przypadku miesa, ale wiadomo nie tylko mieso jest problemem.