Quote (miton84 @ 5 Jul 2016 10:15)
Specem nie jestem, ale na pewno nie jest tak, że lpg nie ma żadnego wpływu na silnik (gaz się spala w zupełnie innych warunkach na które silnik nie jest projektowany).
Ale nie o to chodziło w moim poście.
Jezeli Ford by zaprojektował 500 konnego mustanga na lpg to ok, jestem w stanie zaakceptować tak stan rzeczy, ale jeżeli ktoś kupuje takie auto i ładuje do niego lpg to dla mnie jest to hipokryzja.
Widać właśnie.
Złe opinie o gazie mają zwykle ludzie, którzy albo nim nie jeździli albo zakładali u jakiegoś janusza. I akurat w przypadku LPG patrząc np. na Krakowski rynek to największe i najbardziej znane zakłady są często najchujowsze.
Pojechałem raz do jednego z najlepszych w południowej Polsce (o ile można ufać ludziom z lpg-forum) to po 20-km przejażdżce z podpiętym komputerem gość stwierdził, że coś tam mu się nie podoba (chyba korekty) i najpierw mam to zrobić zanim on zamontuje instalacje, bo teraz się tego nie wyreguluje jak trzeba. I miał racje, bo z jakiegoś czujnika wałka i chyba z air mass flow sensor leciały błędy i spalanie było ze 2 litry za duże.
W Krakowie chyba w Fugazi i czymś tam jeszcze (podjechałem czysto dla zabawy) facet tylko podpiął komputer na parkingu i wszystko ok, montujemy.
Zrobiłem w życiu kilkadziesiąt tys km różnymi autami na gaz. Chociaż z wielu powodów nie chce już samochodu z LPG tak nie rozumiem bólu dupy o niego.
Jeździłem np. Mustangiem chyba 2010/11, ok. 320 hp na gaz.
Auto warte ze 40 tys, koszty utrzymania samochodu (bez paliwa) są niskie, a instalacje montuje się do niego dokładnie z tego samego powodu co do Octavii czy innego Golfa.
Raczej nie widzę sensu montowania LPG w samochodzie, w którym koszt paliwa jest nieduży w stosunku do ogólnych kosztów utrzymania. Wtedy to troche zajeżdża cebulą, ale taki np. Mustang to akurat dość proste auto z większym silnikiem i ciekawszą budą.