Quote (viewprofile @ 31 Jan 2014 19:52)
czego nie zrozumiales w oldboyu? o rush napisze wiecej jutro.
nie chodzi o to ze nie zrozumialem - bardziej chodzi o tą charakterystyczną alogikę fabularną i sceniczną.
W pewnym sensie nie mogę sie przestawic na ten styl... opowieści ktora ma byc dramatyczna i poważna a zarazem jest w swojej nielogiczności wrecz komiczna...
to mi sie troche gryzie... ja lubie albo sie poplakac przy filmie, albo lapac ze smiechu za brzuch, albo siedziec opsrany ze strachu, albo dostawac palpitacji z napięcia... a tutaj jakby ..nie moge sie zaglebic emocjonalnie w filmie
bo jak juz zaczyna sie robic powaznie to za chwilę ta powaga rozładowana jest jakims dziwadłem, ktore powoduje ze zaczynam drapac sie po glowie szukajac sensu^^.
Teoretycznie wielowymiarowość powinna byc zaletą... ale ja lubie poważne filmy 'przeżyć', a tutaj moge co najwyzej wybrac sie w bardzo dziwną zmysłową (ale nie emocjonalną) przejażdżkę
co kto lubi..