Quote (dawid9400 @ Jun 22 2016 09:28pm)
Chodzi mi o to, że wiadome, że jebią auta wszędzie, ale w Warszawie jest swego rodzaju Warsaw Shore walących japończyki, a w szczególności nowe szóstki na potęgę, w innych rejonach też pewnie je kradną ale tak samo jak każde inne auto, jak masz pecha to i pandę stracisz.
bo zrobili system, dzięki któremu można otworzyć zamek bezprzewodowo, gdzieś było że ten sprzęt kosztuje ok 90 tys. zł i po skradzeniu 2-3 szóstek już zarabiają na czysto
This post was edited by caezium on Jun 22 2016 03:25pm