Quote (toyo @ Jun 14 2016 10:28pm)
Poleciałeś za daleko z tym e90 za 80k, ale generalnie w DE są droższe auta niz u nas. Niemiecki seba jeździ aż w końcu nie dostanie tuv, wtedy auto leci do PL, ew. wcześniej turasa zahaczy.
Jak np. w Niemczech jest do zrobienia uszczelka pod głowicą to często nie robią tylko auto znowu leci do Polski, tutaj wychodzi za to 1000-1500 zł (strzelam). Dzwony, nawet lżejsze podobnie, w wielu krajach jest zakaz montowania "używanych" poduszek powietrznych i innych bajerów, a to koszt duuuuuży, u nas się tego nie przestrzega.
Mam znajomego co tak auta wozi z Niemiec, głownie zajechane silniki czy skrzynie, bo mówi, że koszty są o wiele bardziej przewidywalne niż w pukniętych autach.
I to wszystko to raczej nie mentalność, problem w jest IMO głównie w ogromnym fałszu i kłamstwie napędzającym tę branżę, bo na tym praktycznie w całości opiera się rynek aut używanych w naszym kraju.
Nie widzę nic złego w tym, że ktoś zamiast kupić Golfa 4 pewnego rodzynka woli takie sobie e90 (załóżmy, że kosztują podobną kwotę i że o to chodziło w tym "taka mentalność"). Sam wolę e90, warunek jest taki, że chce wiedzieć za co płacę, a zwykle nie wiem i kupowanie auta to głównie zabawa w detektywa.
Opchnąłem 2 tygodnie temu e46 w słabym stanie handlarzowi, wczoraj handlarz wystawił je jako rodzynek.
wiadomo ze auta uzywane u nas to temat rzeka

problem ogolnie z bmkami jest taki ze jesli trafisz na mine to jest to skarbonka bez dna, auto "tanszej" marki jakos tam zrobisz i bedzie jezdzic, bmka no juz nie zawsze (tyczy sie tez mercow, nowszych audi i ogolnie tej polki bardziej premium). Z tymi e90 za 80k bardziej mialem na mysli bardziej e92 335i ktore szczegolnie trudno trafic w bardzo dobrym stanie, stad ta cena. Ogolnie wszystko zalezy od tego co kto potrzebuje i jaki ma fundusz, raz nacialem sie na e46 w juhowym stanie wiec tym razem wolalem dac wiecej a miec pewnosc ze wszystko bedzie ok. Boli mnie tylko wlasnie to, ze jesli bede chcial kiedys cos z modeli wyzej to raczej bede musial obejsc sie smakiem bo biorac pod uwage stan wiekszosci tych aut i to jak czesto padaja w nich rozne pierdoły to predzej dozbieram na nowe auto niz znajde taki egzemplarz ktory bedzie ok

o naprawianiu tez nie ma co mowic, na yt masa jest filmow aut rozwalonych w 85% ktore po przejsciu przez magiczne rece polskich mechanikow wygladaja jak wyciagniete z salonu, co tam ze przy srednio mocnym dzwonie auto sie rozsypie na pył
