Quote (Bitnex @ 14 Jun 2016 19:24)
jak chcesz e46 w kozak stanie i masz 20+++k to moge dac kontakt do goscia co handluje tylko r6stkami
Quote (Bitnex @ 14 Jun 2016 22:48)
niee, niestety :/ tez o to pytalem i podobno nihooya sie tego nie oplaca do pl sprowadzac bo z dobra historia kosztuja w dojczlandach 20++++++++++++++k ojro, a polska jest biedna i nikt nie da za e90/e92 80+ tys. i jeszcze bedzie narzekal jeden z drugim ze drogo. Wystarczy wejsc na alledrogo i popatrzec szczegolnie na 335i za 50-60 koła, kazdy jeden po dachowaniu praktycznie no ale lepiej kupic szrota i sie cieszyc niz doplacic i miec pewny egzemplarz, taka mentalność.
Poleciałeś za daleko z tym e90 za 80k, ale generalnie w DE są droższe auta niz u nas. Niemiecki seba jeździ aż w końcu nie dostanie tuv, wtedy auto leci do PL, ew. wcześniej turasa zahaczy.
Jak np. w Niemczech jest do zrobienia uszczelka pod głowicą to często nie robią tylko auto znowu leci do Polski, tutaj wychodzi za to 1000-1500 zł (strzelam). Dzwony, nawet lżejsze podobnie, w wielu krajach jest zakaz montowania "używanych" poduszek powietrznych i innych bajerów, a to koszt duuuuuży, u nas się tego nie przestrzega.
Mam znajomego co tak auta wozi z Niemiec, głownie zajechane silniki czy skrzynie, bo mówi, że koszty są o wiele bardziej przewidywalne niż w pukniętych autach.
I to wszystko to raczej nie mentalność, problem w jest IMO głównie w ogromnym fałszu i kłamstwie napędzającym tę branżę, bo na tym praktycznie w całości opiera się rynek aut używanych w naszym kraju.
Nie widzę nic złego w tym, że ktoś zamiast kupić Golfa 4 pewnego rodzynka woli takie sobie e90 (załóżmy, że kosztują podobną kwotę i że o to chodziło w tym "taka mentalność"). Sam wolę e90, warunek jest taki, że chce wiedzieć za co płacę, a zwykle nie wiem i kupowanie auta to głównie zabawa w detektywa.
Opchnąłem 2 tygodnie temu e46 w słabym stanie handlarzowi, wczoraj handlarz wystawił je jako rodzynek.