Ok to moje ostatnie zestawienie filmow ktore ostatnio ogarnalem:
The Iron Lady - 5/10. Musze przyznac ze po filmie spodziewalem sie o wiele wiecej, tymczasem dostajemy jakas taka wydmuszke. Procz kreacji Streep w filmie nie ma niczego ciekawego. Te 100 min cholernie sie dluzy.
Nocny pociąg z mięsem - 5/10. Co do tego filmu znowu nie mialem wielkich oczekiwan. Pierwsza część w zasadzie zaczela mnie napawac optymizmem, ze moze to jakis jeden z najbardziej niedocenianych horrorow bedzie, tymczasem ostatnie 10 czy tam 15 min film doslownie zmasakrowalo. Kuleja tez w cholere efekty.
Transformers - 6/10. Nie spodziewalem sie wiecej niz dostalem. Taka mila bajeczka na dobranoc.
21 gramów - 6/10. Kolejny z filmow, ktory zawiódł mnie na całej linii. Strasznie zachwalany przez wielu moich znajomych okazuje sie zwykla kopia Amorres Perros przeniesiona przez tworcow w klimaty Hollywood. Zbyt duzy podjar tym filmem jak dla mnie panuje wsrod ludzi.
Musimy porozmawiać o Kevinie - 6/10. Podobnie jak wyzej. Kolejny raz zbyt wysokie oczekiwania wobec filmu, ktory oglada sie przyjemnie i nic poza tym.
Clerks II - 8/10.
Mallrats - 7/10.
Chasing Amy - 7/10.
Dogma - 7/10.
Jay and Silent Bob strike back - 8/10. Cały akapit musze poswiecic Smithowi i przyznac, ze wstyd ze dopiero teraz ogarnalem caly temat. Czesc filmow moze nie posiada tego charakterystycznego pazura co Clerks, ale kazdy oglada sie genialnie. Fajna sprawa, ze praktycznie kazdy film w jakis sposob nawiazuje do poprzedniego. Gdzies te watki sie spotykaja. Smith to chyba jeden z niewielu ludzi, ktorzy stawiajac na te same twarze caly czas zachowuje swiezosc kolejnych produkcji. Jak dla mnie wirtuoz komedii.
Ostatnio troche wiecej rozpisalem sie o trzech najbardziej interesujacych/zawodzacych mnie filmach i teraz chyba tez takie trzy znalazlem. W zasadzie to wszystkie z tego roku.
Pain and Gain - 6/10. Tym razem po filmie nie mialem zadnych oczekiwan. Generalnie wszedzie film ten zjechano jak bura suke, wieszano na nim psy, oglnie mieszano z gownem. Natomiast mi sie wydaje, ze ludzie koleny raz chyba czegos innego oczekiwali po tym filmie. Bo jak dla mnie to jest calkiem zajebista (wiem, ze pelena absurdow) komedia o bandzie tepych koksow, ktorzy chca cos osiagnac. Pierwszy raz tez ogladam Marka Wahlberga w pierwszoplanowej roli, w ktorej mnie nie drazni. W tym temacie czuje sie jak ryba w wodzie i jest dla mnie genialny.
Koneser - 7/10. Polecil go Adam i postawil na rowni z Labiryntem. Przyznam, ze rozochocony film od razu pozyczylem i zabralem sie za ogladanie. Pierwsza część filmu dość intrygująca w fajnej otoczce. Fabuła wciąga, fajnie się go ogląda, aktorsko też fajnie wypada. Jest jedno ale. Po jakiejś połowie filmu można w pewien sposób przewidzieć zakończenie. Z każdą minutą film w nim upewnia, by jakieś 15 minut przed samym końcem wbić gwóźdź do trumny i pokazać, że od początku miało się rację. Gdyby nie był tak fatalnie przewidywalny uznałbym go za najlepszy film roku. Jendak jest i na tym strasznie traci.
Hobbit: Pustkowie Smauga - 9/10. Byłem i zobaczyłem. Książke czytałem już lata temu, ale fajnie było ją sobie odświeżyć za pomocą tego filmu. Generalne pochwały jak dla mnie należą się za wszystko. Od efektów wizualnych, przez fabułe, po poszczególnych aktorów (zjebałbym tylko Legolasa bo albo mi sie wydawało, ale sie kutas spasł, a kto widział otyłego elfa?). Z pewnością też na uwagę zasługuje klimat filmu. Jackson zrealizował go w taki sposób by podczas podróży przez puszcze widz czuł te duchoty, a płynąc w rzece uważał, że jest mokry. Jak dla mnie zdecydowanie lepsza cześć od pierwszej, akcja nawet na sekunde nie nudzila. Wg mnie (za co zaraz mnie pewnie sflejmia ludzie) poziomem Jackson w tym filmie zrównał się z LoTR, a mieszane uczucia u ludzi powoduje tylko nieznajomość książki i jej fundamentalnych różnic względem LoTRa.
Co do całego 2013 roku to pewnie jeszcze polowe filmow nadrobienie w ramach sledzenia nominacji / nagrod oscaorwych. Nie widzialem jeszcze nowego The Wolf of Wall Street i American Hustle. Z filmow godnych uwagi moim skromnym zdaniem trzeba odnotować:
Hobbit: Pustkowie Smauga, Labirynt, Iluzja, Koneser, Drogowke, Panaceum, Pain and Gain (mimo wszystko)