Quote (Siematoja @ 21 Jan 2010 23:24)
No to już Ci mówię jak. Aktywnym składnikiem w Marihuanie jest tetrahydrokannabinol czyli tzw THC. Może być on podawane nawet dożylnie czy doustnie w celach naukowych i był jako związek badany wiele razy stąd te informacje. Ustalono nawet dokładnie dawkę śmiertelną i wynosi ona około 1 grama na kilogram ciała. Proponuje zajrzeć choćby na wiki.
Nie rozumiesz do czego zmierzam ale spłodzę jeszcze kilka postów żebyś zrozumiał do czego zmierzam i wtedy spadam pisać dalej prace.
To co napisałeś to ja wiem. Co do dawki śmiertelnej to nie wiem czy tak jest i z tym, że można to dożylnie przyjmować.
Nie praktykowałem/zajmowałem się jedynie inhalowaniem.
Z mojego najbliższego otoczenia MJ pali z 15-20 osób.
Część z nich pali regularnie/ praktycznie codziennie.
Część z nich pali co tydzień.
A część z nich pali raz na dłuższy czas.
Jeżeli zalegalizują MJ teraz i stanie się ona produktem spożywczym jak np. papieroski to problem nie polega na tym, że oni się spalą co jakiś czas.
Problem polega na tym, że Ci co już nagminnie palą będą palić jeszcze więcej i w końcu doprowadzą się do bardzo chujowego stanu.
Zapalić zielone raz na jakiś czas powiedziałbym nawet było by wskazane.
Trzeba jednak brać pod uwagę, że gdzieś to THC się odkłada. Nie pamiętam czy w korze mózgowej czy gdzie no nie ważne w każdym razie jak się skumuluje tego gówna za dużo to ktoś może na tym poważnie ucierpieć.
Alkohol tutaj jest inny pod jednym względem. Prawdą jest to, że uzależnia się człowiek jeżeli pije regularnie jakieś dawki. Pic w tym, że na dobrą sprawę w polsce ten alkohol ma bardziej charakter tradycji? W każdym razie coś w ten deseń.
Quote (rollen @ 21 Jan 2010 23:28)
lol czy my kurwa zyjemy w tym samym swiecie m8
jest dokladnie odwrotnie
zjaraj blanta i idz ze znajomymi co pija alk i wlasnie sie przekonasz jaka jest prawda
smiertelna dawka mj to ok 5kg aka 30k blantow gl wypalenie tego wiec nie pierdol bzdur na forum
jedyna mozliwoscia bylaby ostra alergia na thc ale nie slyszalem o tym
Ja paliłem jakieś 3 lata.
Czasami codziennie a czasami co miesiąc.
Więc wiem z czym się wiąże palenie.
Problem w tym, że ja paliłem wiaderka i nie jedno dwa czy trzy tylko z 8-9. Miałem też znajomych, którzy wypalali po 16 wiader.
Wiesz co im się zrobiło z mózgu kisiel kurwa.
Śmiali się z byle głupoty itd. itd. pierdole takie wyjałowienie umysłowe.
This post was edited by Magik69 on Jan 21 2010 04:39pm