To ja hipis!Jedzie hipis autobusem i na następnym przystanku wsiada zakonnica. Hipis tak się jej przygląda i myśli: Ale fajna dupa! Zaruchałbym ją ! I tak się na nią patrzy, patrzy...aż w pewnej chwili kierowca do hipisa:
- Ty hipis co ty tak patrzysz na tą zakonnice?
Co podoba ci się, co?
Na to hipis:
- No kurwa, wyruchałbym ją.
- Ty hipis to ja ci coś powiem. Ona co noc chodzi o 12. w nocy na cmentarz się modlić. Przebirz się za Boga i powiedz jej że ma dla ciebie to uczynić.
Na drugi dzień hipis przebrał się za Boga, posypał się brokatem aby świecił i wyjebał na cmantarz. Schował się za drzewem i czeka na zakonnice...nagle idzie zakonnica hipis wyskakuje i mówi.
- Jam jest pan bóg twój!
Na to zakonnica.
- O Boże co mam dla ciebie uczynić?
- Sciągaj majty bede cię jebał!
- Ojoj, ale moję tylko w dupe bo chcę być dziewcią?
- No dobra !
Hipis ją tak dyma dyma dyma a gdy skończył, zdjął z sibie przebranie i mówi:
- Ha ha . To ja hipis z autobusu !!!
Na to zakonnica.
- Ha ha to ja kierowca z autobusu!!!!!! Fajne dymankoRucha się taka para i nagle gość mówi do partnerki:
SŁuchaj, fajnie się ruchasz, ale cycki masz takie jakieś za małe...
Na to ona:
Ale ja mam dopiero 6 lat tato! ]co robi żyd na huśtawce?
- Wkurwia snajpera [/B]]]Dwóch żydów się kłóci, nagle jeden rzuca do drugiego mydłem. Na to drugi
- Matki w to nie mieszaj! [/COLOR][/B]
Metro dla Żydów?
- Gazociąg Ojciec od jakiegś czasu podejrzewał syna o ćpanie. Pewnej nocy syn wrócił późno do domu i szybciorem położył się spać. Ojciec wstał, zrobił synkowi kipisz po kieszeniach i znalazł torebeczkę z białym proszkiem. Zamknął się w łazience i testuje:
Trzasnął jedną kreskę - pojaśniało, pociemniało i ... nic;
Trzasnął w drugą dziurkę - pojaśniało, pociemniało i ... znowu nic.
Pomału zaczyna się irytować, ale trzasnął po raz trzeci i ...
słyszy pukanie w drzwi do łazienki i głos żony:
- stefek! co ty tam robisz?
- golę się - odpowiada.
- kurwa stefek! trzy dni?Był sobie facet, niedorajda życiowa - żona go robiła w jajo, dzieci nie lubiły, kiepska praca, 20 lat bez awansu, bez pieniędzy itd,.
Dla kolegów popychadło. Któregoś razu idzie przez las - patrzy, a na drodze siedzi mała żabka i mówi do niego:
Znam Cię. Znam twoje problemy - wiem, że jesteś dobrym człowiekiem - pomogę ci. Idz do domu i zobacz jak będziesz żył od dzisiaj.
Koleś się popukał w czoło i poszedł do domu. I o dziwo.. . ZASKOCZENIE! Żona pięknie ubrana lata wokół niego, dzieci ciagną na spacer . Na drugi dzień w pracy propozycja awansu, kasa się sypnęła, koledzy na okrągło... PIĘKNIE! Koleś aż nie może uwierzyć i myśli - muszę pójść do tej żabki i jej podziękować! Idzie do lasu spotyka tę żabkę i mówi:
- Tyle dla mnie zrobiłaś, jestem szczęśliwym człowiekiem, odmieniłaś moje życie!!! Co mogę dla Ciebie zrobić, może przynajmniej w małym procencie wynagrodzę ci tę uczynność.
Żabka na to:
- Przeleć mnie .
A facet z zażenowaniem:
- Ale jak,.... przecież ty taka mała jesteś, jak mam to zrobić ???....
Żabka - Wiesz... mam ograniczone możliwości i nie zmienię sie w 25 letnią, piekną, dorodną blondynkę z wielkimi cyckami.... Szczyt moich możliwości, to gdzieś ... 12 lat.
Facet: - Ok, niech będzie dwunastolatka .
Żaba się w mig zmieniła w 12- latkę - facet ją przeleciał. ....
- I taka jest prawda Wysoki Sądzie, a nie to, co opowiada ta gówniara!!!!!Policjant pyta staruszkę:
- Wiek?
- 86 lat
- Czy mogłaby pani opowiedzieć swoimi słowami, co tu się właściwie wydarzyło?
- Siedziałam na ławce na tarasie przed domem, podziwiajac ciepły wiosenny wieczór, kiedy przyszedł ten młodzieniec i usiadł obok mnie.
- Znała go pani?
- Nie, ale był przyjaznie nastawiony.
- Co stało się po tym, jak usiadł obok pani?
- Zaczał pocierać moje udo.
- Czy powstrzymała go pani?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo odczuwałam przyjemność. Nikt nie robił tego od czasu, kiedy mój mąż odszedł z tego świata 30 lat temu.
- Co stało się potem?
- Zaczał pieścić moje piersi.
- Czy próbowała go pani powstrzymać?
- Nie.
- Dlaczego?
- Mój Boże, dlaczego??? Było mi tak dobrze, czułam że naprawdę żyję. Od lat tak się nie czułam!
- Co stało się później?
- Cóż, rozpalił mnie do czerwoności, więc rozłożyłam nogi i zawołałam: "Bierz mnie, chłopcze, bierz mnie!"
- I co? Zrobił to?
- Nie, do diabła! Zawołał "Prima Aprilis!" I wtedy zastrzeliłam skurwysyna!;o
W lesie: król zwierząt kazał wybudować nowy kibel. Lew jednak powiedział, że każdy kto choć troche go zniszczy, będzie odpowiadal karnie.
Po paru tygodniach lew idzie lasem, patrzy a w kiblu wybita szyba. Zwołał wszystkie zwierzaki i pyta się:
-Kto szybe wytłukł?
wstaje zajac i mówi:
- No ja i nie ja...
-Jak to ty i nie ty?
-No siedze w kiblu, sram spokojnie, nagle wpada niedzwiedź, siada, narobił na mnie, podtarl się, a jak zobaczył, że jestem zając a nie papier toaletowy, to się wściekł i wyrzucił mnie przez okno...
Lew publicznie opieprzył niedźwiedzia, niedźwiedź przeprosił, wstawił szybe i był spokój.
Po paru tygodniach sytuacja sie powtarza-szyba wybita, lew zwołuje zebranie zwierzat:
-Kto szybe wytlukł? wstaje lis i mówi: -No ja i nie ja...
siedze w kiblu, sram spokojnie, niedźwiedź wpada, podtarl się mną, zobaczył że jestem lisem, wkurzyl się i mnie przez okno cisnal..
Lew wkurzony opieprzył porządnie niedźwiedzia, kazał mu wstawić szybe, przeprosić, zapłacić kolegium i ostrzeglł go, że jak jeszcze raz to zrobi, to pójdzie do paki. No i faktycznie spokój z kiblem byl przez pare miesiecy;
pewnego dnia jednak na kontroli lew zobaczyl, ze cały kibel jest rozwalony, ścianki porozrzucane, muszla klozetowa potluczona wisi gdzies na sosnie... Lew dostal szalu, że zwierzaki tak nie dbaja o wspólne dobro.
Zwolal zebranie i mówi:
- kto do cholery jasnej rozpieprzył cały kibel?! Niech się przyzna a będę mniej surowy!!!
wstaje jeż i mówi:
No ja i nie ja..
Owszem, old ale ownage.