d2jsp
Log InRegister
d2jsp Forums > Off-Topic > International > Polska > Topic O Literaturze Fantasy #3 > Kolejny Repost.
Prev17677787980205Next
Add Reply New Topic New Poll
Member
Posts: 3,904
Joined: Jul 3 2005
Gold: 0.00
Jul 22 2011 12:06pm
ogolnie jesli chodzi o sf, to sw nie wypada zbyt dobrze, jest czytane przez milosnikow sagi, podobnie jak ksiazki o wowie.jak chcesz dobra serie scifi, to lap sie za Endera, fundacjealbo diune, znacznie lepsze.
Member
Posts: 8,021
Joined: Sep 18 2009
Gold: 6.24
Jul 23 2011 03:14pm
Quote (cauchy @ Jul 22 2011 08:06pm)
ogolnie jesli chodzi o sf, to sw nie wypada zbyt dobrze, jest czytane przez milosnikow sagi, podobnie jak ksiazki o wowie.jak chcesz dobra serie scifi, to lap sie za Endera, fundacjealbo diune, znacznie lepsze.



Diuna to jest oczywiście początek. Tak jak dla fantasy Tolkien. Więc archaiczny język i rozleniwiona akcja to jest chleb powszedni. Ale nie warto się zniechęcać bo to jest jednak klasyk, który każdy wielbiciel sf powinien znać.
Member
Posts: 3,904
Joined: Jul 3 2005
Gold: 0.00
Jul 25 2011 02:52pm
imo ender's game > dune, ale to moze ja.

ktos jeszcze czyta ADWD tutaj?
Member
Posts: 37,502
Joined: Mar 30 2007
Gold: Locked
Warn: 100%
Jul 26 2011 12:50am
Quote (cauchy @ Jul 22 2011 06:06pm)
ogolnie jesli chodzi o sf, to sw nie wypada zbyt dobrze, jest czytane przez milosnikow sagi, podobnie jak ksiazki o wowie.jak chcesz dobra serie scifi, to lap sie za Endera, fundacjealbo diune, znacznie lepsze.


No wlasnie ostatnio nakrecilem sie akurat na SW. Troche sam przegladalem wikipedie i inne bardziej dostepne źródła i coś tam niby znalazłem. Na pewno moja uwage zwrócił fakt, że SW pisane jest glównie przez autorów, którzy pisali też w Forgotten Realms. I tutaj z jednej strony spoko, z drugiej chujnia. Na pewno beda to latwe, lekkie i wciagajace książki, ale z drugiej strony nie beda jakims wielkim arcydzielem. Obecnie jestem skłonny kupić pierwszą część z wszystkich napisanych jeśli tylko wpadnie mi w oko - mówie o porządku chronologicznym. Zobaczymy co to będzie, czasem warto sięgnąć po odmóżdżacz, tymbardziej że koło czasu jednak zaczyna mnie nudzić, a nawet w połowie nie jestem.
Member
Posts: 2,298
Joined: Jan 2 2011
Gold: 0.00
Warn: 100%
Jul 26 2011 12:52am
wlasnie przeczytalem 'Niewidocznych Akademikow' t. pratchetta i zabieram sie za 'Na glinianych nogach'.
Member
Posts: 37,502
Joined: Mar 30 2007
Gold: Locked
Warn: 100%
Jul 26 2011 01:03am
No to możesz napisać pare słów na ten temat.
Member
Posts: 23,497
Joined: Jun 19 2005
Gold: 28,575.00
Jul 26 2011 02:52pm
Quote (Cronianz @ 26 Jul 2011 08:52)
wlasnie przeczytalem 'Niewidocznych Akademikow' t. pratchetta i zabieram sie za 'Na glinianych nogach'.


Czytalem pare ladnych miesiecy temu niewidocznych, trzymaja solidny poziom praczetowski, poza tym pojawia sie nawet Rincewind, za co plus :D
Member
Posts: 37,502
Joined: Mar 30 2007
Gold: Locked
Warn: 100%
Aug 17 2011 01:57am
Bump.
Member
Posts: 27,898
Joined: Sep 2 2008
Gold: 295,440.29
Aug 17 2011 04:23am

Malazańska zakończona,
Znaczy 9 tomów przeczytanych (od tomu 3 dzielone są na 2 książki)
Cóż rzec… Jak dla mnie zdecydowanie n1 w świecie Fantasy, Nawet Pieśń Lodu i Ognia Martina zostaje w tyle, tak tak….. w większości rankingów to Marin jest na pierwszy miejscu, a Malazańska 2gie lub 3cie.
Z pewnością jestem w stanie zrozumieć takie oceny, ale ich nie podzielam.
Malazańska to rasowe Fantasy militarne (o ile można tak to ująć patrz Czarna Kompania Cooka) Natomiast Martin to bardziej powieść rycerska z elementami fantasy. Z pewnością na ogólną ocenę składa się fakt iż Erikson naprawdę jest ciężki do czytania. Jak ktoś to gdzieś dosadnie napisał, „on ma w dupie czytelnika”, narzuca własne zasady, a one ciągle zmuszają nas do wytężania uwagi/pamięci/kojarzenia.
Dodatkowo jest dość słabym narratorem, i nie mam namyśli tego że jego język jest słaby (bo nie jest), wręcz przeciwnie, spokojnie może stawać w szranki w najlepszymi, jednak nigdy nie wykłada kawy na ławę, nigdy nie opisuje wszystkiego dokładnie, nie daje się przewidzieć, nie prowadzi czytelnika za rączkę, a jego przemyślenia, nieraz poezja którą wplata w opowieść, dodatkowa zaciemniają ogólny obraz historii, hehe ale w tym szaleństwie jest metoda. Czytając to dzieło czasem masz wrażenie że nie mógł napisać tego człowiek, gdyż praca jaką w to musiał włożyć przerasta przynajmniej moje wyobrażenie.
Powiem tak, jak nie przeczytałeś Malazańskiej to tak naprawdę nie znasz jeszcze Fantasy.

Czękam na tom 10, który ma być ostatnim tomem serii, na zachodzie już jest do nabycia (od kilku miechów), więc w Polsce pewno za jakiś rok, oczywiście nie wierze ze tom 10 zakończy wszystkie wątki, bo nawet gdyby autor postawił sobie takie cel, to i tak musiało by mu to zająć przynajmniej 3 kolejne tomy, pod warunkiem iż narzucił by sobie dyscyplinę, i przestał wprowadzać nowe postaci i wątki.

Do przeczytania zostaje mi jeszcze trylogia, osadzona w świecie Malazu, i zamierzam się w ciągu miesiąca do niej zabrać, co potem? Hmmm… jestem raczej pewnie że w oczekiwani na tom 10, zacznę czytać całą serię od początku (choć nigdy nie miałem takiego zwyczaju), jestem pewnie ze czytając po raz kolejny zrozumiem więcej, odkryję więcej i nie będę się nudził ani trochę! ;)

Pozdrawiam
Member
Posts: 37,502
Joined: Mar 30 2007
Gold: Locked
Warn: 100%
Aug 17 2011 04:32am
Quote (iridius @ Aug 17 2011 10:23am)
Malazańska zakończona,
Znaczy 9 tomów przeczytanych (od tomu 3 dzielone są na 2 książki)
Cóż rzec… Jak dla mnie zdecydowanie n1 w świecie Fantasy, Nawet Pieśń Lodu i Ognia Martina zostaje w tyle, tak tak….. w większości rankingów to Marin jest na pierwszy miejscu, a Malazańska 2gie lub 3cie.
Z pewnością jestem w stanie zrozumieć takie oceny, ale ich nie podzielam.
Malazańska to rasowe Fantasy militarne (o ile można tak to ująć patrz Czarna Kompania Cooka) Natomiast Martin to bardziej powieść rycerska z elementami fantasy. Z pewnością na ogólną ocenę składa się fakt iż Erikson naprawdę jest ciężki do czytania. Jak ktoś to gdzieś dosadnie napisał, „on ma w dupie czytelnika”, narzuca własne zasady, a one ciągle zmuszają nas do wytężania uwagi/pamięci/kojarzenia.
Dodatkowo jest dość słabym narratorem, i nie mam namyśli tego że jego język jest słaby (bo nie jest), wręcz przeciwnie, spokojnie może stawać w szranki w najlepszymi, jednak nigdy nie wykłada kawy na ławę, nigdy nie opisuje wszystkiego dokładnie, nie daje się przewidzieć, nie prowadzi czytelnika za rączkę, a jego przemyślenia, nieraz poezja którą wplata w opowieść, dodatkowa zaciemniają ogólny obraz historii, hehe ale w tym szaleństwie jest metoda. Czytając to dzieło czasem masz wrażenie że nie mógł napisać tego człowiek, gdyż praca jaką w to musiał włożyć przerasta przynajmniej moje wyobrażenie.
Powiem tak, jak nie przeczytałeś Malazańskiej to tak naprawdę nie znasz jeszcze Fantasy.

Czękam na tom 10, który ma być ostatnim tomem serii, na zachodzie już jest do nabycia (od kilku miechów), więc w Polsce pewno za jakiś rok, oczywiście nie wierze ze tom 10 zakończy wszystkie wątki, bo nawet gdyby autor postawił sobie takie cel, to i tak musiało by mu to zająć przynajmniej 3 kolejne tomy, pod warunkiem iż narzucił by sobie dyscyplinę, i przestał wprowadzać nowe postaci i wątki.

Do przeczytania zostaje mi jeszcze trylogia, osadzona w świecie Malazu, i zamierzam się w ciągu miesiąca do niej zabrać, co potem? Hmmm… jestem raczej pewnie że w oczekiwani na tom 10, zacznę czytać całą serię od początku (choć nigdy nie miałem takiego zwyczaju), jestem pewnie ze czytając po raz kolejny zrozumiem więcej, odkryję więcej i nie będę się nudził ani trochę! ;)

Pozdrawiam


Malazanaskiej !JESZCZE ! nie czytałem, mam za sobą natomiast 2 krótkie książki osadzone w tym świecie - "Żywe Zwłoki" i jakaś jeszcze. Z pewnością masz racje w jednym, trydno sie skubanca czyta.
Kończe "Ten który przychodzi ze świtem" i narazie średnio oceniam Koło Czasu.
Go Back To Polska Topic List
Prev17677787980205Next
Add Reply New Topic New Poll