d2jsp
Log InRegister
d2jsp Forums > Off-Topic > International > Polska > Hip-hop - Temat Oficjalny
Prev1740741742743744914Next
Add Reply New Topic New Poll
Member
Posts: 3,329
Joined: Jan 13 2010
Gold: 3,815.90
Warn: 10%
Sep 7 2017 04:04am
wszystkie sztuki dzisiaj mysla ze sa krejzi
ona nie wie kto to breivik i co to brexit
nie wie czym jest breakbeat i jak smakuje miecznik
ale lubi kotki :)
Member
Posts: 32,043
Joined: Jul 24 2008
Gold: Locked
Warn: 40%
Sep 7 2017 08:19am
Member
Posts: 9,397
Joined: Aug 29 2006
Gold: 499.55
Sep 7 2017 08:08pm
Trzeba działać, trzeba robić hałas, trzeba napierdalać

[Zwrotka 3: Sokół]
Mam jedno życie, więc biorę je, chore jest
Trzymam za mordę bo gryzie
Przy korycie, korek jest, stoję se
Patrzę na świnie co chcą je tu brać sowicie
Odbicie, działaj uczciwie a hajs sam przyjdzie
Spokój, bo widzę jak czekając tu na chuj wie co stoicie
To idę, po cichu bo ni chuj pomników z granitu nikt mi tu nie stawia
Weź mnie nie naprawiaj, ja świata nie zbawiam
Jak Denis Peterson dokładnie maluję twoimi myślami
Jedyne co możesz zarzucić tym wersom to hiperrealizm
Zjadam na kurwa przekąskę elitę tą pierwszą i tych co tam stali
Nie przyda się kalkulator mym wierszom
Bo chyba już czaisz, że płynę po fali
Śmieję się głośno z tych co nie trybią mojej zajawki
Jestem z PROSTO i idę na żywioł, może ostatni żywot
Prowadzę za ryj i radzę tak im bo zje ich i będzie krzywo, siwo
To fajerwerków dym dodaje lęków im
Cicho, ja wiem że jak puszczę dziś mordę tej bestii nie grozi nic więcej
Na miękkiej poduszce waruje i nie śpi bo chodzi o respekt

[Refren x2]
Trzeba działać, trzeba robić hałas, trzeba napierdalać

[Zwrotka 4: Quebonafide]
Życie - jestem efektem ubocznym
Wychowywanym w gniewie wśród toksyn
Kłamstwa i schizy, splatałem palce w krzyżyk
Zanim zdążyli mnie ochrzcić
Życie - jestem iluzjonistą
Jako dziecko stawałem się niewidzialny
(Mogę wszystko) dlatego robiłem co mogłem żeby zniknąć
Nie chciałbyś przeżyć tej traumy
Świat wali mi się w pył
Wpadłem tutaj jakbym miał bombę pod bluzką
I ani mi się śni, teraz odpuścić chociaż się modlę by usnąć
Z nieznanych pobudek los rzucał mi wieniec
Wszystko wzięło w łeb, mam ślad po migrenie
Ale zamiast na grudę i wódę za wódę
Bujam klubem najgrubiej czekam na skinienie
Nie wiem czy to wszystko jest po coś czy nie
Ale zacząłem to po to by skończyć
To nie okoliczności stworzyły mnie
Ja stworzyłem okoliczności
Moje zmienne nastroje
Stąd ta racja rap, los od początku był chwiejny
Idę po swoje to relacja live, bałagan na porządku dziennym
Śmiechy i płacz, imitacja braw
Nie jestem do końca świadom co się dzieje
To woda na młyn, słowa na wiatr
Ale bądź pewien tego że wkrótce stąd zwieje
Dopiero teraz się czuję raperem, to przymus
Czas najwyższych prób, jak tenor
Skoro wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
Mamy nie po drodze, jest tylko jeden Panteon

This post was edited by D13g0 on Sep 7 2017 08:09pm
Member
Posts: 71,460
Joined: Jun 17 2007
Gold: 1,040.00
Sep 11 2017 05:51am
Member
Posts: 27,715
Joined: Nov 13 2015
Gold: 290.00
Warn: 10%
Sep 11 2017 06:30am
Quote (D13g0 @ Sep 8 2017 04:08am)
Trzeba działać, trzeba robić hałas, trzeba napierdalać

[Zwrotka 3: Sokół]
Mam jedno życie, więc biorę je, chore jest
Trzymam za mordę bo gryzie
Przy korycie, korek jest, stoję se
Patrzę na świnie co chcą je tu brać sowicie
Odbicie, działaj uczciwie a hajs sam przyjdzie
Spokój, bo widzę jak czekając tu na chuj wie co stoicie
To idę, po cichu bo ni chuj pomników z granitu nikt mi tu nie stawia
Weź mnie nie naprawiaj, ja świata nie zbawiam
Jak Denis Peterson dokładnie maluję twoimi myślami
Jedyne co możesz zarzucić tym wersom to hiperrealizm
Zjadam na kurwa przekąskę elitę tą pierwszą i tych co tam stali
Nie przyda się kalkulator mym wierszom
Bo chyba już czaisz, że płynę po fali
Śmieję się głośno z tych co nie trybią mojej zajawki
Jestem z PROSTO i idę na żywioł, może ostatni żywot
Prowadzę za ryj i radzę tak im bo zje ich i będzie krzywo, siwo
To fajerwerków dym dodaje lęków im
Cicho, ja wiem że jak puszczę dziś mordę tej bestii nie grozi nic więcej
Na miękkiej poduszce waruje i nie śpi bo chodzi o respekt

[Refren x2]
Trzeba działać, trzeba robić hałas, trzeba napierdalać

[Zwrotka 4: Quebonafide]
Życie - jestem efektem ubocznym
Wychowywanym w gniewie wśród toksyn
Kłamstwa i schizy, splatałem palce w krzyżyk
Zanim zdążyli mnie ochrzcić
Życie - jestem iluzjonistą
Jako dziecko stawałem się niewidzialny
(Mogę wszystko) dlatego robiłem co mogłem żeby zniknąć
Nie chciałbyś przeżyć tej traumy
Świat wali mi się w pył
Wpadłem tutaj jakbym miał bombę pod bluzką
I ani mi się śni, teraz odpuścić chociaż się modlę by usnąć
Z nieznanych pobudek los rzucał mi wieniec
Wszystko wzięło w łeb, mam ślad po migrenie
Ale zamiast na grudę i wódę za wódę
Bujam klubem najgrubiej czekam na skinienie
Nie wiem czy to wszystko jest po coś czy nie
Ale zacząłem to po to by skończyć
To nie okoliczności stworzyły mnie
Ja stworzyłem okoliczności
Moje zmienne nastroje
Stąd ta racja rap, los od początku był chwiejny
Idę po swoje to relacja live, bałagan na porządku dziennym
Śmiechy i płacz, imitacja braw
Nie jestem do końca świadom co się dzieje
To woda na młyn, słowa na wiatr
Ale bądź pewien tego że wkrótce stąd zwieje
Dopiero teraz się czuję raperem, to przymus
Czas najwyższych prób, jak tenor
Skoro wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
Mamy nie po drodze, jest tylko jeden Panteon


ambitne kurwa, jak Najman w mma.
Member
Posts: 71,460
Joined: Jun 17 2007
Gold: 1,040.00
Sep 11 2017 03:45pm
Member
Posts: 9,613
Joined: Mar 24 2013
Gold: 19,360.00
Sep 11 2017 05:49pm


cziki cziki cziki
Member
Posts: 71,460
Joined: Jun 17 2007
Gold: 1,040.00
Sep 12 2017 11:58pm
Member
Posts: 71,460
Joined: Jun 17 2007
Gold: 1,040.00
Sep 18 2017 07:09am
Member
Posts: 9,397
Joined: Aug 29 2006
Gold: 499.55
Sep 18 2017 01:57pm
Quote (fafnirek @ 18 Sep 2017 14:09)
http://www.youtube.com/watch?v=KYWVosjwc7o


Nie wiem czemu ale strasznie wkurwia mnie ryj tego aktora :D
Go Back To Polska Topic List
Prev1740741742743744914Next
Add Reply New Topic New Poll