Quote (orcon @ Apr 27 2011 04:45pm)
W średniowiecznym świecie, panowały inne zasady. Aktorki wyglądają starzej niż w książce, to równie dobrze mogli je podstawić w jakichś erotycznych scenach i momentach - oczywiście tyle ile wymaga choćby wzmianka.
Co do Lorda Tywima, się nie zgodzę, według książki był łysy.
Joffrey gra chujowo i bardzo wątpliwe jest twierdzenie, że się zmieni. Jego twarz wkurwia pewnie wszystkich.
Z Catelyn mamy zgodność, jej uroda niestety nie grzeszy. Wyraz twarzy i jakakolwiek próba mimiki gestów wypada po prostu fatalnie. Podsumowując gorszej aktorki i starszej już chyba nie mogli wybrać

Co do Tywina - mi tam odpowiada wizualnie, leb mu zawsze moga ogolic. Cat to jakas marna aktoreczka, drugorzedna chyba, jedyne o czym wiem to fakt, ze wystapila w ostantim harrym potterze, przez jakies 30 sekund. Wg ksiazki Cat uwazala sie za osobe w miare mloda, mogaca jeszcze poczac dziecko. Ciezko to by bylo zrobic w wieku ~50 lat, bo na taka wyglada.
Quote (cauchy @ Apr 27 2011 06:10pm)
a to pokaz, jakiego aktora chcialbys widziec jako Tywina

A tak swoja droga, dlaczego piszecie Tywim? Tak bylo w polskim tlumaczeniu?
Moj blad w pisowni. Juz przeszlo rok jak skonczylem cykl, wiec czasem czegos nie pamietam.
Co do Joffreya jeszcze to moze specjalny wybieg. W koncu Martin stworzyl postac wkurwiajacego zasmarkanca, teraz jeszcze do tego dolozyli wkurwiajacego aktora. Efekt murowany.