Quote (kapitan_planeta @ 19 Nov 2013 22:08)
editnąłem zanim zdażyłeś napisać
10 min flood or what ? ;d
btw rozwalić się może jeszcze więcej rzeczy. OFc wszystkei tel kupowałeś z gwar na miejscu. Inaczej byś pewnie godał jak byś gwar nie miałna miejscu. Pomijając koszt wysyłki ( odsyłają Ci an własny koszt czy też to pokrywasz? ) czas naprawy tez sie w huj wydłuża no i tel zapewne nei ma polskiego menu. wiem wiem inglisz jest easy ale i tak troche hujówka miec po angielsku.
jak nie masz pojecia o czym piszesz to nie tocz takiej piany z pyska. zamiast zapytac i pomyslec najpierw krytykujesz, a jak kilka osob zrowna cie z poziomem gowna zaczynasz dochodzic do wniosku ze maja racje.
kazdy android czy ajfon ma jezyk polski, niezaleznie od tego gdzie go kupisz. co do naprawy, zasady sa proste. ty wysylasz za swoje pieniadze a koszt wysylki powrotnej pokrywa producent, choc czesto zwracaja tez kase za wysylke do nich. czas naprawy sie nie wydluza, nawet powiedzialbym ze mogloby byc szybciej niz w polsce. u nas leca w chuja z naprawami, czesto odsylaja urzadzenia nadal zepsute albo trzeba po kilku dniach oddawac znowu bo jakis geniusz zepsul cos innego w trakcie naprawy. lubia tez sie przyczepiac i szukac na sile powodu do zerwania gwarancji. w anglii sobie na to pozwolic nie moga bo straca klienta, w polsce maja wyjebane. koleznka pracuje w serwisie lg gdzie naprawiaja telewizory i maja tam taki burdel ze jakiegos razu cala partia paczek byla zle zaadresowana i telewizory wyslali nie do tych klientow. co czwarty nawet nie zauwazyl ze dostal inny telewizor niz oddawal do naprawy.