Quote (myr00n @ Feb 7 2013 02:45am)
Po pierwsze nie mogę się zgodzić co do chujowości Nicholsona. Jak dla mnie kapitalny aktor z bardzo bogatą mimiką, który niesamowicie potrafi oddać "szaleństwo" bohatera jednym spojrzeniem.
O ile ja uważam "Lot nad kukułczym gniazdem" za absolutnie świetny film, to co do "Lśnienia" mogę się częściowo zgodzić. Jest dobry, nawet bardzo, ale uważanie go za totalną epickość jest imo lekkim przegięciem. Rewelacyjna gra aktorska Nicholsona nie robi tego filmu arcydziełem.
Nie wiem, są gusta i guściki, ale mnie on po prostu irytuje, szczególnie, że ma jakiś dar do kończenia filmu z durnie wykrzywioną mordą.
Do fabuły nic nie mam, są dobre, ale jak widzę zbliżenie na twarz nicholsona, który siedzi na krześle i usypia (dobre 30 sekund), to chyba lekkie nieporozumienie.