Quote (Luc- @ May 26 2014 01:14pm)
Stasiu, a jakie to są rzekomo choroby które szczepionki tak skutecznie leczą ?
Rozumiem, że dla Ciebie nie ma znaczenia że np. firma GSK wprowadziła na rynek chiński ileś milionów wadliwych szczepionek ? Zostało wpompowane kilkanaście milionów zielonych na łapówki dla pracowników służby zdrowia.
Gdzie są rzekomo te wszystkie medyczne czasopisma POLSKIE ? Bo nie mówię o tych które sponsorują wyżej wymienione GSK, jak również Unilever ?
Co powiesz o szczepionce Gardasil o której było głośno, że młode laski dostawały porażenia i ze zdrowych osób stały się rośilnami ?
Niektóre leki są po prostu wadliwe i tyle, takie leki należy wycofać(prawie żadne leki nie są w 100% bezpieczne). Taki lek jak ibuprofen, w odpowiedniej dawce, dla "odpowiedniej" jednostki będzie śmiertelny. Leki należy stosować z rozmysłem i zawsze brać pod uwagę ryzyko wystąpienia powikłań. Natomiast użyteczność leków, szczepień, terapii ma na celu wyleczenie(e2:lub profilaktykę, zwiększenie komfortu życia pacjenta) i w jednych przypadkach szansa na wyleczenie(e2:lub profilaktykę,zwiększenie komfortu życia pacjenta) jest 50% w drugim 4% w trzecim 99% i w kazdym z tych przypadków jest możliwość wystąpienia powikłań odlekowych, czasami bardzo groźnych. Jednak lekarz wespół z pacjentem, którego leczy podejmuje to ryzyko, wybierając 99% przeżywalności zamiast 5% w leczeniu bez terapii. Czasami skutki niektorych leków widać dopiero po dłuższym okresie niż badania wstępne, przykładem jest talidomid, który wycofano, gdy tylko okazalo sie jaki wplyw mialo jego podawanie. Ergo naukowcy nie są bogami, a leki to nie panaceum.
Tutaj badania epidemiologiczne nt. odry
"W Polsce przed wprowadzeniem szczepień przeciwko odrze (lata 1965-1974) liczba rejestrowanych przypadków kształtowała się od 70.000 do 130.000 w latach pomiędzy epidemiami oraz od 135.000 do 200.000 w latach epidemicznych. W tym okresie epidemie pojawiały się regularnie, co 2-3 lata. W wyniku epidemii umierało 200-300 dzieci, a tysiące miało ciężkie powikłania wymagające długotrwałej hospitalizacji.
Szczepienia ochronne wprowadzono w 1975 r.
Powiększająca się liczba zaszczepionych dzieci przyczyniła się do raptownego spadku liczby rejestrowanych przypadków odry. W latach 90-tych odnotowano od kilkaset do kilkudziesięciu przypadków między epidemiami i około 2.200 przypadków w czasie ich trwania. Epidemie pojawiały się coraz rzadziej. W 2005 r. zanotowano tylko 13 przypadków odry. W czasie wzrostu zachorowań w 2006 r. ich liczba nie przekroczyła 120.
W 2009 r. zanotowano 114 przypadków zachorowań, w 2010 r. - 13 przypadków zachorowań, w 2011 r. - 39 przypadków zachorowań, w 2012 r. do maja 20 przypadków zachorowań (więcej informacji). Liczba przypadków zachorowań na odrę w Polsce jest kilkakrotnie razy niższa w odniesieniu do wielu krajów Unii Europejskiej, m.in. Francji, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Niemiec, czy Włoch (więcej informacji).
W Polsce przeciw odrze zaszczepionych jest ponad 95% populacji dzieci i młodzieży.
Dr hab. Wiesława Janaszek-Seydlitz, prof. nadzw. NIZP-PZH
Zakład Badania Surowic i Szczepionek, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - PZH"
e/ aha jeszcze jedno
HANDLUJCIE Z TYM BYDLAKIThis post was edited by Stanislaw on May 26 2014 05:48am