Quote (Kubus @ 17 Jan 2013 14:19)
Ok, widzę, że mam do czynienia z jednym z tych "wolniej kojarzących". Z tego zdania wynika tylko to, że Złote Globy i Oscary otrzymują czasami różne filmy. Dlaczego ma to prowadzić do supremacji złotych globów - nie wiem. Zerknąłem sobie też jakie filmy otrzymywały złote globy w poprzednich latach i nie dość, że ZG powtarzają 90% błędów akademii, to jeszcze z lubością dokładają swoje własne kompromitacje jak chociażby nagroda dla Avatara (vs Hurt Locker i Bękarty), Pokuty (vs To nie jest kraj dla starych ludzi i Aż poleje się krew) i Zapachu Kobiety (vs Bez przebaczenia) za najlepszy dramat, dla Moulin Rouge za najlepszą komedię/ musical (vs Gosford Park) czy za scenariusz dla Pięknego Umysłu (vs Gosford Park, Memento i Mulholland Drive). Jeśli dołożymy do tego żałosną tegoroczną edycję, gdzie nagrodzonego "zaledwie" sympatycznego, poprawnie wykonanego akcyjniaka (Argo) i jedną z największych wpadek Pixara (Meridę), pominięto natomiast rewelacyjnego Phillipa Seymoura Hoffmana, to wyjdzie, że ZG są, obok BAFT, najdziwaczniej rozdawanymi nagrodami cieszącymi się jakąkolwiek renomą. Zwłaszcza, że ci słynni "przynudzający konserwatywni starcy" z Akademii obsypali w tym roku nominacjami niepoprawny etycznie europejski dramat i niezależny debiut 30-letniego reżysera. Rzeczywiście, Złote globy rządzą
Filmy McDonagha - 7 psychopatów i Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj, chociaż wymagają trochę więcej cierpliwości niż filmy ww reżyserów.
Właśnie miałem zobaczyć, dzięki.
Quote (CoD_id @ 17 Jan 2013 14:02)
Deadfall. Bardzo podobny do Fargo, mi strasznie przypadl do gustu. Ewentualnie jesli nie widziales Lucky Number Slevin.
Deadfall nie widziałem, obczaję, bo i tak gorączkuję w domu. Lucky number slevin zacny

Od siebie polecę w tych klimatach duński film "Headhunters".