Quote (RividWaclawek @ Jun 17 2015 04:15pm)
"Mi by 10k miesiecznie starczylo bez problemu"
Skurwysyn ma ambicje albo 0 pojecia o wartosci pieniadza.
pisałem w odniesieniu do jego posta, gdzie lekarze zarabiają pół bańki rocznie
Quote (groom @ Jun 17 2015 04:24pm)
Ale wiesz o tym, ze w IT praktycznie nikt na papier nie patrzy? Mam kolege programiste, do dzisiaj zaluje 5 lat na pw. Jakby sie po liceum ogarnal to by mial juz 8 lat doswiadczenia i pewnie ze 20 kola co miesiac na koncie. Jak ktos idzie na studia z mottem "skoncze ten kierunek bede milionerem" to juz od poczatku jest przegrany. Pieniadze rodza sie z pasji i ciezkiej pracy. Papier niczego nie zalatwi. Potem lemingi pierdola "w Polsce nie ma pracy, jade do Uk, tam docenia moj mgr" a sluzbowego maila zaczynaja od "witam". Nie wiem czemu ale mam wrazenie, ze studia w polsce to obowiazek (wiem czemu ale kompletnie tego nie rozumiem) a nie uzupelnienie pasji. Jak ktos jest pizda zyciowa i "a bo ja nie wiem co chcialbym robic" to niech idzie do maca/do fizycznej pracy to szybko sie dowie.
to jest błędne koło, ludzie idą na studia nie wiedząc co chcą robić, bo boją się tego, że skończą w maku, no i często studia za wiele im nie dają i kończą w tym maku.
ja imo mam farta, wybierając studia zastanawiałem się nad energetyką/firem, wybrałem fir i nie żałuję, bo kierunek mi się spodobał, szczególnie finanse, chodziłem na każdy wykład słuchałem, nawet nie robiłem notatek, był egzamin, który zdało ~15/120 osób i zdałem bez uczenia się, jedynie to co pamiętałem z wykładów/czytania w necie stron i artykułów o tej tematyce. Szkoda tylko, że na rynku pracy liczy się głównie rachunkowość.