Nosiłem jakiś medalik na szyję, ale zaczął mnie wkurwiać, to go ściągnąłem, tym bardziej, że raz na saunie się przez niego poparzyłem. To nie dla mnie, razem z jakimś obrazkiem pana jezusa zwrócę to z powrotem mamie, nie chcę tego wyrzucać, ale trzymać u siebie również nie mam zamiaru. Miałem także kiedyś jakieś złote wisiorki, ale sprzedałem na narkotyki.