Quote (Hver @ 3 Feb 2014 16:00)
można było okraść typa z plastic explosiwów, odpalić je, wrzucić mu do kieszeni, wyjść z sf, wrócić i zlootować na luzie wszystkie stoły.
a no to chyba ze tak, ja go nigdy nie zabijalem, bo tam sie zawsze w ammo zaopatrywalem, a jak sie z rakiet walilo do wiesniakow to niestety, szybko sie pestki konczyly