Quote (Luc- @ 3 Nov 2012 13:00)
Masz dużo racji, po prostu szedłem na ten film z innym nastawieniem, bo do tego przyzwyczaili widza producenci filmu że ma być na ostrej kurwie, a wyszedł trochę melodramat z podstarzałym agentem, który jednak powstaje z popiołu niczym feniks.
Bo wlasnie o to w tym chodzilo, lacznie z ta pseudozagadka zwiazana z tytulem.
W sumie to do tych ostatnich scen w Szkocji nie wiedziales, o co chodzi ze Skyfall (i ta scena badan psychologicznych, gdzie Bond wyszedl na to slowo). Spodziewalem sie po tytule, ze to bedzie wlasnie jakas napierdalanka z bronia masowego razenia czy cos, a tu taki zonk (ktory w sumie okazal sie pozytywny)