Quote (konski @ Jul 6 2014 01:07pm)
Z trochę lepszych:
Mężczyzna opowiedział drugiemu mężczyźnie dowcip, a ten pękł ze śmiechu. Sprawa trafiła więc do sądu. Na rozprawie sędzia kazał oskarżonemu opowiedzieć ten dowcip, ale ten się zaparł, że nie będzie mówić, bo nie chce zabijać kolejnych osób i mieć ich na sumieniu. Powołano więc specjalną komisję składającą się z: policjanta, prokuratora i świadka, którzy mieli wysłuchać dowcipu. W dobrze zamkniętym pomieszczeniu oskarżony opowiedział dowcip i na miejscu prokurator i świadek wybuchli. Mężczyznę zwolniono z tego powodu, że nie zrobił tego umyślnie tylko to taki śmieszny dowcip.
Dwa tygodnie później w gazecie pojawiły się nagłówki, że policjant pękł na środku skrzyżowania.
(Błagam tylko nie mówcie, że nie rozumiecie)
Nothus już jedzie po ciebie na sygnale. Ioioioioooioio