Dobra, Pieśń Lodu i Ognia zaliczona! Epickiej dzieło! Prawie pod każdym względem.
Oceniam 9.999/10
Za realizm, wręcz naturalizm opisu, epicką zdolność tworzenia niesamowicie skomplikowanych/wielowątkowych intryg oraz niesamowita głębia/niejednoznaczność kreowanych postaci + brak jakiegokolwiek poszanowania życia bohaterów LOL
Brakuje mi jedynie troszkę inteligencji pisania Glena Cooka (no i troszkę jego humoru)
Ten -0.001 odejmuje za opierda..... się Martina w wydawaniu kolejnych części + za ostatnie 2 tomy w których nie kontynuuje wielu ciekawych wątków (potem się tłumaczy że zostawił ja na następy tom

)
Btw. Jestem w połowie pierwszego tomu Malazańskiej Księgi Poległych, hmmmm jest dobrze ^^ polecam wszystkim fanom Czarnej Kompani