Miałem taki sen...
że popsuły się wszystkie fotoradary w Polsce i brak środków w budżecie żeby je naprawić...
że badania naukowe dowiodły iż urządzenia pomiaru prędkości stosowane przez Policję powodują raka jąder, świerzb odbytu, porost włosów na dupie...
że żony funkcjonariuszy nieoznakowanych radiowozów prowadzą rozwiązły tryb życia i mieszkają w mojej okolicy...
że dostałem zwrot wszystkich zapłaconych mandatów z odsetkami a kurs uncji złota jest wyjątkowo niski...
że fala uderzeniowa pochodząca z tuningowego układu wydechowego Porsche powoduje pękanie soczewek w przenośnych fotoradarach...
że UE wprowadziła zakaz jazdy w kapeluszach i zgodę na okresowy odstrzał regulujący populację w/w...
że prędkość dopuszczalna uzależniona jest od stanu technicznego pojazdu oraz sprawności psychofizycznej kierowcy...
że cena benzyny jest regulowana wskaźnikiem przejechanych w całym życiu kilometrów...
że komendant wojewódzki, rano przez pomyłkę ogolił sobie połówkę wąsów i tak się wściekł że wszystkich wysłał na patrole w niebezpieczne dzielnice miasta...
że w miejscowej komendzie straży miejskiej funkcjonariusz zabarykadował się razem z kompletem kluczy do blokad kół i od tygodnia prowadzi strajk głodowy przeciwko likwidacji straży miejskiej...
i tu się prawie obudziłem bo w końcówce snu... Agent Tomek wpadł do szamba z gównem razem z paroma innymi kurduplami...
ale piękny sen...