Komputer jakimś cudem ruszył, przeniosłem go do pokoju brata, żeby sprawdzić na innym monitorze, nie ruszył, przyniosłem go z powrotem do siebie, podpiąłem i działa. ;| Kurwa, teraz to już nic nie wiem, mam nadzieję, że problem się nie powtórzy, dzięki za próby pomocy.

Btw, teraz się zorientowałem, że wcześniej przy próbach uruchomienia nie słychać było takiego charakterystycznego "piknięcia" i nie ruszał dysk, gdyby ktoś to jeszcze przeczytał i wpadł na jakiś pomysł to będę bardzo wdzięczny, na razie wszystko działa.
na starej też tak miałem i był problem z resetem kompa bo jak była ciepła nie chciała ruszyć trzeba było poczekać chwile