Odpuściłbyś Marcin komuś dług, jak się ociąga już kilka lat i raz oddał tylko 50 zł i nie widać tego, żeby chciał oddać? Czy byś ścigał do końca? Z tym, że mi to już się nie chce nawet ścigać koleżki, a wisi mi 2k.
Tak odpuścił bym, kiedyś miałem takie sytuacje jednemu 2k podarowałem a innemu 1.5k ale wtedy byłem kawalerem i hajs był tylko dla mnie, teraz najważniejsza i na pierwszym miejscu jest dla mnie moja rodzina więc nie mam już toksycznych znajomych, kolegów i przyjaciół... priorytety się z wiekiem zmieniają a tym co się nie zmieniają to zostają w miejscu