Saikin, Imouto no Yousu ga Chotto Okashiinda ga - pojebane, srednio smieszne, ale jak juz sie zacznie to pasuje skonczyc 6/10
Bokura wa Minna Kawaisou - niezle sie zaczelo, a z biegiem czasu traciło swą miłosną werwe

nawet nie pamietam jak sie skonczylo i chuj 8/10
Sasami-san Ganbaranai - pokurwione, ale dosc ciekawe zaaranzowane, 7/10
mushishi - w koncu skonczylem to ogladac, no perelka, nie ma co 10/10
Piano - smenty na chuja gucisława, ale takie jakie lubie :> 8/10
Noragami - calkiem niezle, nie nudzilem sie ogladajac tę chinska baje 8/10
Inari, Konkon, Koi Iroha - mogloby byc lepsze, ale i tak jest to nienajgorsza opowiesc o przyjazni, szkoda tylko, ze nie bylo seksów bogini i brata guwnej bohaterki :< 8/10
Mikakunin de Shinkoukei - kolejna baja z serii schematyczny romansik, props 8/10
Nagi no Asukara - ja tam polecam, troche przedramatyzowane, ale chyba tak ma byc, niezla dosc swieza seria :> 9/10
Yuusha ni Narenakatta Ore wa Shibushibu Shuushoku wo Ketsui Shimashita - dosc zabawne, lekkie gówno 7/10
Strike the blood - mi sie podobało, zainteresowanie rosło z odcinka na odcinek ;> 8/10
Golden Time - takie romansidla moga robic caly czas 9/10
jeszcze cos tam bylo, ale chuj z tym
btw; zapomnailem jaki mam nick na malu
This post was edited by JarooJas on Aug 21 2014 07:54am