Na mnie trochę za wolno. Próbowałem truchtać w tempie około 7:00-7:30 po kontuzji kiedy miałem zakaz biegania i baza to jedyne co miałem dozwolone, ale przy tym tempie miałem już problem. Dla mnie to już było za wolno i wypadałem ze sposobu poruszania się typowego dla biegu. Prościej było po prostu się przespacerować szybszym tempem. Ale może spróbuje w weekend zrobić jakiś dystans w okolicach 150bpm.
Wiem o czym mówisz rok temu miałem podobny problem, ale już nie mam i potrafię nawet 10:00 tempo trzymać. Podczas nauki wolnego biegania miałem razy kilka sytuację, że gościu z niepełnosprawnością ruchową mnie wyprzedzał. Także mocna głowa to podstawa
